Na Najpiękniejszym Festiwalu Świata Paulina Przybysz wystąpi po raz pierwszy, i to od razu w specjalnym wydaniu. Artystka zaśpiewa znane klasyki jazzowe w swojej wyjątkowej interpretacji - już w środę 29 lipca o 22:25.
W końcu nadszedł ten moment w moim życiu, w którym przestaję mówić: "Kiedyś nagram album jazzowy – taki ze standardami, które w głębi duszy nucę przez całe życie." To się po prostu musiało wydarzyć. Niektóre z utworów zebranych na płycie poznałam jako bardzo młoda Paulisia, z winyli moich rodziców, które intuicyjnie wybierałam po okładkach. Moja Mama do sprzątania włączała Nat King Cole’a, mówiąc, że brzmi jak miękka welurowa kanapa. Z discmana Panasonic spod choinki, którego dzieliłyśmy z siostrą z rozgałęziaczem na dwie pary słuchawek, jak z kroplówki przyjmowałyśmy albumy: „Ella i Louis”, „Ella i Louis Again!”, „Ella Sings Duke”, „Ella i Oscar Peterson”...

Nasz wujek przywiózł nam z Francji Realbook’a, a tata magicznie rozkminił jak grać akordy. Z podstawową wiedzą w tym temacie mogłam już grać i śpiewać utwory, które znałam z tych płyt. Na przełomie podstawówki i liceum, na warsztatach jazzowych w Puławach, miałam okazję śpiewać w towarzystwie muzyków takich, jak: Bogdan Hołownia, Zbigniew Wegehaupt, Eryk Kulm, Kazimierz Jonkisz i wielu innych mistrzów, tworzących wtedy serce polskiego jazzu. Dzięki tym spotkaniom zrozumiałam, że cała zabawa tkwi właśnie we współpracy, współbrzmieniu i wspólnym locie.
Paulina Przybysz zagra jazz w środę 29 lipca o 22:25 na Małej Scenie 32. Festiwalu Pol'and'Rock w ramach Nocnego ASP.

